Sztuki Hanocha Levina od niedawna święcą triumfy na deskach scenicznych w Polsce. Jeszcze parę lat temu prapremiera „Szyca” mogłaby zakończyć się skandalem. Dziś nie, ale i reżyserka, Ana Nowicka, szczęśliwie nie poprowadziła spektaklu utartą już ścieżką szokowania publiczności.
Szumy i szelesty to potęga muzyki
Marcin Dymiter
Konkurs z kobietą w tytule
Nie tylko kobietom zawsze okazujemy zbyt wiele dobroci. W tym konkursie łagodnie...
Prostytucja płodzi eufemizmy. Robimy unik mówiąc o "najstarszym zawodzie świata"; wywijamy się mało konkretnym "nierządem." Rewolucja seksualna co prawda rozwiązała nam nieco języki, ale fenomen handlu własnym ciałem pozostaje wstydliwy i napiętnowany. Kłopotliwy i dla prawa, i dla obyczaju – wymarzony zatem dla kina.
Na polskim rynku wydawniczym właśnie ukazuje się jedna z najważniejszych amerykańskich powieści ostatniego stulecia, napisana przez Cormaca McCarthy’ego w 1985 roku. Jej bezdyskusyjnie mocna pozycja na literackim parnasie jest już trwale ugruntowana, choćby za sprawą uwielbienia Harolda Blooma. Po dwudziestu pięciu latach polski czytelnik otrzymuje więc szansę skonfrontowania...
„Jeden chłopak mówił mi: „Przyjechałem i nic, powiedz mi, dlaczego ze mną nic się nie dzieje? Zostanę jeszcze, może jutro coś się ze mną stanie”. A to nie jest cyrk. Ale to zawsze działa, nie ma ludzkiego rozumu, który się temu oprze.” („Auschwitz”, Mikołaj Grynberg)
Pomysł na fabułę „Tajnej Wojny” Brian M. Bendis zaczerpnął z opowieści byłego agenta amerykańskich służb wywiadowczych, którą usłyszał w dzieciństwie. Przynajmniej sam tak twierdzi, a rozważanie, czy tak rzeczywiście było, to już kwestia drugorzędna. Szczególnie, że udało mu się znakomicie wpleść paranoiczny nastrój rozgrywek...
Już za kilka dni, po raz ósmy, rusza krakowski festiwal Sacrum Profanum. Tegoroczna edycja będzie poświęcona twórczości nordyckiej, co samo w sobie dla wielu jest już zapowiedzią wyjątkowych muzycznych przeżyć.
Generał Nguyen Ngoc Loan nie wykonałby w lutym 1968 r. w Sajgonie przyspieszonej egzekucji człowieka podejrzanego o przynależność do Wietkongu gdyby nie to, że na miejscu byli przygotowani na to dziennikarze i mogli być jej świadkami. „Bycie widzem nieszczęść nawiedzających inne kraje jest jednym z najbardziej charakterystycznych przeżyć współczesności”...